Rolnicy odrzucają ustawę o aktywnym rolniku: „Chaos zamiast rozwiązań”
Protest we Wrocławiu 20 lutego 2026 roku stał się kolejnym głośnym głosem polskiego rolnictwa przeciwko chaotycznym zmianom w systemie dopłat i legislacji. Rolnicy, reprezentowani przez NSZZ „Solidarność” RI i Dolnośląską Izbę Rolniczą, wyrazili ulgę po weto prezydenta wobec ustawy o aktywnym rolniku. Ich zdaniem projekt nie tylko nie rozwiązywał kluczowych patologii, ale pogłębiał podziały i nakładał absurdalne obowiązki na gospodarstwa rodzinne.
Główne zarzuty wobec ustawy
Rolnicy krytykowali projekt za brak kompleksowości i skupienie się na formalnościach zamiast realnych reform:
| Problem | Krytyka rolników | Stan faktyczny |
|---|---|---|
| Obowiązki administracyjne | Faktury i koszty dla rodzinnych gospodarstw | Zawieszone tylko na rok |
| Jednohektarówki | Nadal otrzymują dopłaty | Brak ograniczeń |
| Agrobiznesy >1500 ha | Bez limitu dopłat (capping) | Żadnych zmian |
| Zakup ziemi | Spekulanci gruntami nadal kupują | Brak regulacji KOWR |
Adrian Wawrzyniak, rzecznik NSZZ „Solidarność” RI, podkreślił: „Ustawa w tej formie jest zła. Organizacje rolnicze jednogłośnie domagały się rozwiązań systemowych, a otrzymały dodatkowe biurokrację”.
Protest we Wrocławiu – symbol frustracji
Kilkadziesiąt ciągników zablokowało centrum miasta. Od godz. 6:00 rano rolnicy parkowali pod Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim, przekazując petycje wojewodzie. Kulminacja o 11:30 przed Przedstawicielstwem KE przy ul. Widok stała się manifestacją przeciwko globalnym wyzwaniom:
Apel o prezydencki dialog
Rolnicy nie zamykają drzwi do kompromisu. Wawrzyniak zaapelował do prezydenta: „Zapraszamy organizacje do Pałacu. Nikt nie ma złych intencji – potrzebujemy pełnego dialogu”. Krytyka padła także pod adresem Izby Rolniczej: „Prezes najpierw był przeciw, potem za – albo jedna strona, albo druga”.
Szerszy kontekst kryzysu
Protest wpisuje się w długotrwały kryzys polskiego rolnictwa:
-
Spadająca rentowność: Pszenica poniżej kosztów produkcji
-
Konkurencja zewnętrzna: Ukraina, Mercosur zalewają rynek
-
Unijne regulacje: Zielony Ład zwiększa koszty o 20-30%
-
Dopłaty niesprawiedliwe: Małe gospodarstwa dotowane kosztem dużych
Głos rolników z pierwszej linii
Mirosław Krawczyk z gminy Udanin wyraził dramat sytuacji: „Wyprodukowanie pszenicy kosztuje 800-900 zł/t, a dostajemy 630 zł. Jak mamy funkcjonować?”
Perspektywy i oczekiwania
Weto prezydenta zostało przyjęte z ulgą, ale rolnicy podkreślają, że to nie koniec walki. Kluczowe postulaty:
-
Capping dopłat dla dużych gospodarstw
-
Ograniczenie jednohektarówek
-
Kontrola zakupu ziemi przez KOWR
-
Dialog trójstronny: Prezydent + MEN + organizacje rolnicze
Protest we Wrocławiu pokazał jedność środowiska pomimo różnic. Rolnicy czekają na realne reformy zamiast „dolewania oliwy do ognia”. Czy zapowiadany dialog przyniesie przełom, czy tylko kolejne obietnice?
źródło: tygodnikrolniczy.pl