Zaufali przestępcom, bo chcieli chronić swoich bliskich i oszczędności
Podlaska Policja we współpracy z Polskim Radiem Białystok prowadzi kampanię społeczną „Nie popełniaj tego błędu. Nie daj się oszukać!”, prezentując osiem autentycznych historii mieszkańców województwa podlaskiego, którzy stracili oszczędności przez oszustów. Relacje te, nagrane przez policjantów i dziennikarzy, ukazują mechanizmy manipulacji emocjonalnej, fałszywych linków i presji czasu, by ostrzec innych przed podobnymi pułapkami. Kampania podkreśla, że oszustwa dotykają osób w każdym wieku, a ich ofiarami padają zarówno seniorzy, jak i młodsi mieszkańcy regionu.
Oszustwo „na wypadek córki” w Białymstoku
Starsza mieszkanka Białegostoku odebrała telefon od płaczącej kobiety udającej jej córkę, która rzekomo spowodowała śmiertelny wypadek, potrącając 64-letnią kobietę. Oszustka naciskała na natychmiastową wpłatę 180 tys. zł, by uniknąć 5 lat więzienia, instruując seniorkę, jak spieniężyć biżuterię, oszczędności i wziąć kredyt. Mimo wątpliwości co do głosu, emocje wzięły górę; oszustka kazała zawinąć rzeczy w ręcznik i przekazać je mężczyźnie, który pojawił się pod drzwiami – interwencja dyrektorki banku, która przejęła telefon i skonfrontowała rozmówczynię, przerwała scam, ratując resztę pieniędzy.
Pułapka na OLX podczas sprzedaży radia
Prawie 30-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego wystawił radio samochodowe za 250 zł na portalu aukcyjnym. Potencjalny kupujący skontaktował się przez WhatsApp, oferując zaliczkę i przysyłając link do rzekomej ankiety InPostu, który przekierował na fałszywą stronę banku. Mężczyzna podał login, hasło i dane konta, wierząc w legalność; oszuści, udając asystenta technicznego, opóźniali proces, podczas gdy z konta taty (połączonego z jego) wypływały środki – początkowo 5500 zł, potem w małych przelewach do 28 tys. zł.
Fałszywa sprzedaż samochodu z Allegro
Mieszkaniec powiatu kolneńskiego natknął się na ogłoszenie atrakcyjnego auta za połowę ceny rynkowej na Allegro. Sprzedawca z Norwegii tłumaczył pośpiech przepisami o rejestracjach, a fikcyjna firma transportowa wymagała skanu dowodu i zaliczki 8100 euro za „transport z 7-dniowym okresem na oględziny”. Po przelewie kontakt urwał się, a identyczne ogłoszenie wróciło na OLX – historia nauczyła go weryfikacji ofert osobiście i sprawdzania dokumentów.
SMS o pilnej dopłacie za prąd w Suwałkach
Mieszkaniec powiatu suwalskiego otrzymał SMS o 4,27 zł zaległości za energię pod groźbą odcięcia prądu następnego dnia. Link udawał stronę PGE, przekierowując do fałszywego banku; pod wpływem presji taty syn podał dane, tracąc 850 zł oszczędności w jednej transakcji. Bank zablokował konto po telefonie, unikając kredytu – rodzina słyszała wcześniej o podobnych SMS-ach, ale strach przed ciemnością zwyciężył.
Inwestycja przez zdalny dostęp w Augustowie
Prawie 80-letni mieszkaniec powiatu augustowskiego uwierzył w szybki zysk po telefonie z ofertą inwestycji za 87 euro, kojarząc to z reklamą Orlenu. Oszust przesłał link do programu zdalnego dostępu, instalując go na telefonie, co pozwoliło ściągnąć 429 zł, a potem 15 tys. zł plus kredyt bankowy na 35 tys. zł. Mimo dalszych nacisków na PIN, bratanek rozpoznał oszustwo w drodze do Białegostoku – senior żałuje braku weryfikacji na komputerze i ufności tylko słowu rozmówcy.
Lekcje z kampanii i apele policji
Podinspektor Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej Policji, powtarza: policjanci nigdy nie proszą o pieniądze, nie klikaj w podejrzane linki, nie podawaj danych bankowych i zawsze weryfikuj przez kontakt z bliskimi. Seniorzy powinni opanować emocje, rozłączyć się i zadzwonić do rzekomej ofiary lub zaufanej osoby. Kampania pokazuje, że oszuści wykorzystują empatię, chciwość i strach – w regionie straty sięgają dziesiątek tysięcy złotych miesięcznie.