Ceny żywności w Polsce – ulga dla portfeli rodzin
Polacy odczuwają wyraźną ulgę w sklepach – inflacja cen żywności w lutym 2026 roku spadła do 2,4% rok do roku (rdr), poniżej średniej historycznej 4%. Tańsze mięso, warzywa i produkty mleczne to efekt obfitych zbiorów krajowych, importu z Ukrainy oraz stabilizacji cen energii. Po szczycie 24% w 2023 roku era galopującej drożyzny odeszła w przeszłość, a prognozy na kwiecień wskazują dalszy spadek poniżej 2%.
Szczegółowe dane i czynniki spadku cen
Inflacja żywnościowa na poziomie 2,4% rdr w lutym oznacza, że koszyk podstawowych produktów podrożał minimalnie. Mięso (wołowina -3,1%, drób -1,8%) tanieje dzięki większej podaży z unijnych hodowli i polskim fermom, które odbiły po suszy 2024. Warzywa (ziemniaki -5,2%, cebula -4%) korzystają z dobrych zbiorów i importu, podczas gdy owoce stabilizują się po sezonowych wzrostach (+1,2%).
Produkty zbożowe i mleczne wzrosły tylko o 1,5-2%, hamowane przez niższe koszty pasz i energii. W porównaniu do stycznia (2,8% rdr) dynamika spadła o 0,4 pp, co potwierdza trend deflacyjny w tym segmencie CPI.
Porównanie historyczne i korzyści dla konsumentów
Średnia inflacja żywnościowa w Polsce wynosi historycznie ok. 4%, ale 2022-2023 przyniosły szok – 17-24% przez wojnę na Ukrainie i suszę. Teraz rodziny wielodzietne oszczędzają nawet 150-200 zł miesięcznie na tygodniowych zakupach (koszyk 50 produktów: ok. 350 zł zamiast 400 zł w 2025).
Prognozy na kwiecień i cały 2026 rok
Eksperci przewidują dalszy spadek do 1,8-2,0% rdr w kwietniu, dzięki kontynuacji importów i stabilnym cenom paliw (po pakiecie CPN). Średniorocznie w 2026 inflacja żywnościowa ma wynieść 2,1%, wsparta ożywieniem rolniczym (PKB rolne +4,2%). Dla rodzin oznacza to tańsze obiady i wakacje – oszczędności rzędu 500-800 zł rocznie na gospodarstwie.
Mimo optymizmu, susze czy wzrost cen nawozów mogą zahamować trend. Rolnicy apelują o dopłaty, a konsumenci powinni korzystać z programów jak „Żywność za pół ceny” w dużych sieciach.
Źródła