Obniżone ceny paliw w Polsce. Jak długo państwo może jeszcze utrzymywać ten mechanizm?
Jak obecnie obniżone są ceny paliw
W Polsce od marca 2026 r. obowiązuje pakiet polityczny pod nazwą „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który obniża koszt tankowania poprzez czasowe obniżki podatków i limity cenowe na stacjach detalicznych. Rząd obniżył m.in. stawkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz obniżył akcyzę na benzynę i olej napędowy do najniższego poziomu dopuszczalnego przez Unię Europejską.
Dodatkowo Ministerstwo Energii wprowadziło mechanizm maksymalnych cen – obecnie ceny benzyny 95‑oktanowej, 98‑oktanowej oraz oleju napędowego nie mogą przekraczać określonych poziomów na stacjach, co oznacza, że kierowcy kupują paliwo w statku około 1–1,5 zł tańsze niż w okresie przed wejściem pakietu CPN. Resort finansów szacuje, że wyłącznie obniżki VAT i akcyzy mogą kosztować budżet państwa ok. 1,6–1,8 mld zł miesięcznie, co daje obraz skali wpływu pieniędzy publicznych na rynkowe ceny.
Jak długo CPN zostanie z nami?
Pierwotnie rząd zakładał, że najniższy VAT na paliwa obowiązuje od 31 marca do 30 kwietnia, a obniżona akcyza – w okresie 30 marca–15 kwietnia 2026 r. Jednak w praktyce ten mechanizm został już wielokrotnie przedłużany.
-
Ministerstwo Finansów i Gospodarki przedłużyło obniżony VAT do 8 proc. oraz obniżoną akcyzę na pierwsze połowie maja, a następnie pakiet CPN – wraz z limitami cen – do 30 maja 2026 r.
-
Ponadto uchwalona nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym daje ramy prawne do dalszego obniżania akcyzy rozporządzeniem rządu do 30 czerwca 2026 r., co oznacza, że program może być praktycznie przedłużany na kolejne okresy, pod warunkiem istniejących problemów na rynku ropy.
W rządowym komunikacie ministra finansów Andrzeja Domańskiego mowa jest o tym, że decyzje o przedłużeniu CPN będą zależeć od sytuacji na rynkach globalnych ropy i ropy ziemnej – w szczególności w kontekście napięć w cieśninie Hormuz czy na Bliskim Wschodzie. To oznacza, że program nie jest „sztywno” zakończony, ale ma charakter czasowo‑ewentualny: utrzymywać się będzie dopóty, dopóki wzrosty cen paliw będą postrzegane jako realne zagrożenie dla domów i firm.
Jak długo państwo może jeszcze „utrzymywać” obniżki?
Z perspektywy budżetowej obniżki cen paliw są kosztowne, ale nie katastrofalne, jeśli traktowane są jako czasowy instrument kryzysowy. Szacunki wskazują, że obecny zestaw zmian może kosztować ponad 1,5 mld zł miesięcznie – kwota znacząca, ale w skali całego budżetu państwa rząd toleruje taki poziom wydatków, gdy chodzi o stabilizację cen i inflacji.
Problem zaczyna się wtedy, gdy:
-
sytuacja na rynku ropy nie ustabilizuje się,
-
inflacja i presje na ceny energetyczne trwają dłużej, niż zakładano,
-
wzrosty wydatków budżetowych (w tym na inne dofinansowania, np. emerytury, opłaty za energię, taryfę ulgową) narastają.
W takich warunkach rząd zaczyna się zastanawiać, czy dalsze przytrzymywanie sztucznie niższych cen paliw jest ekonomicznie sensowne, czy lepiej zrezygnować z nich i zrekompensować skutki w formie innego wsparcia dla rodzin i gospodarstw. Ekonomiści i instytucje analityczne wskazują, że mechanizm CPN jest możliwy do utrzymania przez kilka miesięcy, ale nie jako stały element polityki – wtedy budżetowy koszt stałby się zbyt duży, a efekt „doładowania” konsumpcji by malał.
Czy po 30 maja kończy się „tanie tankowanie”?
Formalnie obecny regulacyjny program „Ceny Paliwa Niżej” – łączący obniżony VAT, akcyzę i limity cen – ma obowiązywać do 30 maja 2026 r. Oznacza to, że po tej dacie:
-
nie ma gwarantowanych dolnych limitów cen na stacjach,
-
stawki VAT i akcyzy mogą wrócić do poziomów sprzed pakietu, chyba że rząd zdecyduje się na kolejne, odrębne zmiany podatkowe.
Jednocześnie treści rządowe sugerują, że rzut w stronę wyższych cen może być łagodny – ceny paliw, nawet po wyłączeniu mechanizmu, nie muszą natychmiast skoczyć o 1–2 zł za litr, jeśli globalne ceny ropy pozostaną w miarę stabilne. Jednak możliwe są stopniowe rewizje limitów i przechodzenie z „pakietowej” do „rynkowej” korekty”, co oznacza, że kierowcy będą ponownie mocniej zmapowani przez zachowanie rynku i decyzje poszczególnych sieci paliwowych.
Obniżone ceny paliw w Polsce to czasowy projekt rządowy, zbudowany na zmniejszeniu podatków i wprowadzeniu maksymalnych cen, który działa od marca 2026 r., projekt może być przedłużony co najmniej do 30 maja, a ramy prawne pozwalają na dalsze obniżki akcyzy do 30 czerwca.
Zdaniem rządu i ekspertów taki mechanizm jest realistyczny jako narzędzie kryzysowe w skali 3–6 miesięcy, ale nie jako permanentny element polityki – utrzymywanie go przez dłuższy czas zwiększa presję na budżet i ogranicza elastyczność innych form wsparcia. Dlatego informacje z ministerstw wskazują na to, że po 30 maja to premier i ministrowie muszą decydować, czy – w obliczu dalszych zrywów na rynku ropy – przedłużą CPN, czy też zwrócą się ku innym rozwiązaniom.
Źródła:
-
Rząd – „Rząd uruchomił pakiet podatkowy obniżający ceny paliw” : https://www.gov.pl/web/finanse/rzad-uruchomil-pakiet-podatkowy-obnizajacy-ceny-paliw
-
Polsat News : https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-05-13/nizsze-ceny-paliw-zostana-z-nami-na-dluzej-minister-finansow-podal-date/
-
Polskie Radio 24 : https://polskieradio24.pl/artykul/3667502,polski-nie-stac-na-obnizki-cen-paliw-najwiekszy-kryzys-od-lat-70