Nowy „windfall tax” dla producentów paliw. Nadmiarowe zyski mają zostać opodatkowane
O co chodzi z nowym podatkiem?
W maju 2026 r. polski rząd przygotował projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków z tytułu wytwarzania i obrotu niektórymi paliwami ciekłymi, który ma wpłynąć do rządowego procesu legislacyjnego przed przyjęciem przez Radę Ministrów w drugim kwartale 2026 r. Resort finansów i gospodarki zaproponował, by nadmiarowe zyski producentów i importerów paliw, a także pewnych nabywców z UE, opodatkować w bardzo wysokiej stawce – 75 proc.
Podatek ma dotyczyć głównie koncernów paliwowych i energetycznych, które na fali kryzysu i zwiększonego popytu na paliwa znacząco podniosły swoje marże i zyski – w szczególności w okresie, gdy państwo samodzielnie obniżało ceny paliw dla konsumentów poprzez pakiet „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Idea jest taka, by część „nadmiernych korzyści” z kryzysu trafiła do budżetu publicznego, a nie tylko do akcjonariuszy spółek.
Kogo i kiedy może dotknąć ten podatek?
Założenia projektu wskazują, że podatku nie dotyka zwykłych zysków, a tylko nadwyżki przychodów ponad tzw. „marżę referencyjną”. Konkretnie:
-
okres objęcia daniną: od 1 marca do 31 grudnia 2026 r. dla przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność w zakresie wytwarzania lub importu paliw ciekłych w Polsce.
-
podstawę opodatkowania tworzy nadwyżka przychodów ze sprzedaży paliw ponad poziom, jaki wynikałby z marży sprzedaży z 2025 r., powiększonej o 20 proc. – tzw. „marża referencyjna”.
Tak zdefiniowany „nadmiarowy zysk” ma być obciążany stawką 75 proc. – to znaczy, że po ponad trzy czwarte tak obliczonej nadwyżki trafia do budżetu państwa, a część pozostaje u podatnika. System ma opierać się na samoobliczeniach: firmy same obliczają zaliczki miesięczne, a na koniec roku składają roczną deklarację, podobnie jak w przypadku wielu innych podatków dochodowych.
Jak wyglądają szczegóły projektu z 15 maja 2026 r.
Projekt ustawy został opracowany przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki pod kierunkiem wiceministra Jarosława Nenemana i wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu. W oficjalnym opisie rząd postrzega ten podatek jako daninę kompensacyjną za koszty programu „Ceny Paliwa Niżej”, który obniża VAT i akcyzę, a także wprowadza maksymalną cenę detaliczną niektórych paliw.
W założeniach resortu:
-
tabela „marży referencyjnej” gwarantuje, że standardowa rentowność firm pozostaje nietknięta – tylko to, co wykracza poza realistyczny poziom ustalany na podstawie 2025 r., jest traktowane jako zysk „nadzwyczajny”,
-
stawka 75 proc. proporcjonalnie odzwierciedla skalę nieoczekiwanych korzyści z wzrostu cen paliw, jednocześnie pozostawiając część środków po stronie spółek,
-
wpływy z daniny mają wesprzeć finansowanie działań osłonowych na rynku paliw – w tym m.in. treść pakietu CPN.
Minister Andrzej Domański podkreślał już wcześniej, że wpływy z nowego podatku mogą przekroczyć 4 mld zł, a jednym z najważniejszych potencjalnych „podatników” jest Orlen, jako największy producent i dystrybutor paliw w Polsce.
Dlaczego rząd postanowił iść drogą „windfall tax”
Rząd argumentuje wprowadzenie daniny tym, że:
-
w kontekście międzynarodowym Bruksela nie chce europejskiego podatku od „nadmiernych zysków” spółek energetycznych i pozostawia to rządom krajowym,
-
„ekstra zyski” z drogiego paliwa są efektem kryzysu, a nie efektu dobrze zaplanowanej strategii – dlatego ich częściowe przejęcie przez państwo ma być sprawiedliwym i tymczasowym elementem polityki fiskalnej,
-
ogromne wydatki na obniżkę cen paliw (poprzez VAT, akcyzę i limity cen) generują istotne obciążenie budżetu, a podatek od nadmiernych zysków ma pomóc w jego zrównoważeniu.
W praktyce rząd chce, by zamiast tego, by całkowity ciężar obniżek paliw brał na siebie także podmioty prywatne, które zyskają na zwiększonej marży, ta „przymusowa” regresja miała miejsce w ograniczonym zakresie, wyznaczonym przez mechanizm marży referencyjnej.
Jakie są obawy i kontrowersje związane z projektem?
Wśród krytyków rozwiązania pojawiają się głosy, że:
-
** wysoko 75‑proc. stawka** może być traktowana jako pobudka fiskalna i element kaprysu, niezależnie od realnej sytuacji gospodarczej poszczególnych spółek,
-
mechanizm marży referencyjnej jest koncepcyjnie złożony i może prowadzić do dyskusji, czy „odpowiedni” poziom zysku jest dobrze zdefiniowany,
-
część przedstawicieli branży paliwowej ostrzega, że mocne obciążenie podatkowe i duże ryzyko zmian w przepisach mogą obniżyć długoterminową atrakcyjność inwestycji w sektorze.
Z drugiej strony, środowisko ekonomiczne i opiekujące się ochroną budżetu apeluje o konkretyzowanie reguł, krótki okres obowiązywania daniny (2026 r.) oraz przejrzyste zasady, by nowy podatek nie został przekształcony w stały mechanizm fiskalny, a tylko w czasowe narzędzie kryzysowe.
Źródła:
-
Fakt: „Nowy podatek od nadzwyczajnych zysków w branży paliwowej. Znamy szczegóły”: https://www.fakt.pl/pieniadze/rzad-szykuje-windfall-tax-nowy-podatek-jeszcze-w-2026-r/ej9pr7j?utm_source=www.fakt.pl_viasg_fakt&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=undefined&utm_v=2
-
Money.pl: „Projekt, który uderzy w zyski Orlenu. Rząd podał termin, gdy chce go przyjąć”: https://www.money.pl/mobility/projekt-ktory-uderzy-w-zyski-orlenu-rzad-podal-termin-gdy-chce-go-przyjac-7287615226124448a.html
-
Gov.pl – informacja rządowa „Projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków z tytułu wytwarzania niektórych paliw ciekłych”: https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-podatku-od-nadzwyczajnych-zyskow-z-tytulu-wytwarzania-niektorych-paliw-cieklych-i-ich-obrotu-osiagnietych-w-2026-r